Who is watching me... :)

sobota, 21 sierpnia 2010

Bujam się...

Bujam się to tu , to tam... Czasem coś "dłubnę", czasem za igiełkę złapię...No i mam! ;)
Zapowiada się , że nowa fascynacja mnie capnie...
Zobaczyłam u Lary i zachorowałam natychmiast!
Technika, którą na rynek wprowadziła p. Dori Csengeri,  wydaje się być dla mnie idealną : biżuteria tego rodzaju wymaga  haftu, szycia, kompozycji i projektowania a  przy tym można pofolgować z kolorami! :)    Przez dwie noce śniłam , że zaszywam minerały i kryształy...  ;) Dziś spróbowałam i oto efekty (proszę o wyrozumiałość w związku z debiutem) - medalion z agatem wężowym.
Poza tym zaległe - kolczyki frywolitkowe z ręcznie farbowanych nici (na zamówienie) oraz spineczki.
Pozdrawiam - wkrótce kolejne cuksy!!!
Może macie na coś chętkę?, jestem otwarta na sugestie! ;)

18 komentarzy:

  1. Oj kochana ale czadzior !!!!
    Nowa "choroba" zapowiada się wspaniale, oj choruj długo i porządnie ;-)
    Frywolitki jak zawsze wspaniałe !!!
    A cukierasów będę wypatrywała z utęsknieniem !!!
    pozdrowienia ślę serdeczne Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje frywolitki wymiatają Aniu bez dwóch zdań są jednymi z najpiekniejszych jakie widziałam zdolniacho:)))A technika którą prezentujesz, czuje że i mnie przypadnie do gustu....oj czuje to jak nic:)

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowita ta nowa technika! cudowny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku jaki czadowy wisior!! Lecę obejrzeć u Laury co to za technika :) Ale Ty też może coś więcej o niej napiszesz?? jakieś fotki z produkcji??
    No i widzę że też wpadłaś w farbowanie nitek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko piękne ale wisior wymiata! Koniecznie bujaj się tak dalej! :) Pozdrawiam. I obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. te wsowki sa zabawne na poczatku nie zalapalam co to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooooo Anya, cudniutkie to!! Ja tez sie chce nauczyc please, jak to sie nazywa? ta technika?

    OdpowiedzUsuń
  8. oh cudo Ci wyszlo :* ja tez ttak mam ze jak cos mi sie spodoba to juz konic, nawet w snach mnie nawiedza :*

    OdpowiedzUsuń
  9. NICE!!
    maravillosa!!
    me canta!!
    todas tus creaciones son bellas!!
    cariños
    c@

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje frywolitki jak zawsze piękne ;)
    Wisior wspaniały, bardzo ciekawa ta nowa technika:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widze ,ze sudasz staje sie coraz bardziej popularny:) Chyba tez musze sprobowac.A wisior wyszedl Ci pieknie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale jestem dobra:) Sutasz oczywiscie nie sudasz;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow! z tą techniką się jeszcze nie spotkałam. Nooo, zacofana jestem ;) ...ale wygląda na bardzo intrygującą. Łubię łączyć różne techniki w jednym.
    Piękny ten Twój pierwszy wisior. Już sobie wyobrażam jakie cuda stworzysz jak się rozkręcisz :)
    ...a frywoitki, jak zwykle, piękne naplątałaś.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu zaintrygowałaś mnie... ciekawy pomysł wart spróbowania;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. No kochana widzę, że Ciebie też wzięło:))) Można się zakochać:)))

    OdpowiedzUsuń