Who is watching me... :)

piątek, 2 lipca 2010

raz, dwa , trzy- czarownica śpi! ;)
















Że naturę podszytą czarownicą posiadam, wydało się poprzednio... ;) A i z wampirzych upodobań, owszem, rodzina mnie zna i chętnie potwierdzi, co mamuśka lubi na talerzu, hmmm... ;) Fakt , czasem bywam w nastroju "samodestrukcyjnym" - wtedy "wychodzą" mi takie koroneczki jak post niżej... Ale kiedy czasami uśpić zdołam "czarownicę",  w "krainę łagodności" się zamieniam! ;)
Wtedy chowam moje kły i szyję milusie - miluśińskie "sweethomy" ! :) Takie jak te...Ot dwoista (czyżby tylko?) osobowość... ;)

24 komentarze:

  1. monotonia bywa nudna ;) wiec takie kreatywne i rozne wytworki sa ja najbardziej potrzebne!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszka słodziuchne !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne serducha :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, kiedyś popełniłam bardzo podobne serduszko, tylko frywolitki zostały mi darowane;) Twoje są jeszcze ładniejsze:)
    Może niebawem pokażę swoje własne frywolitkowe serducha:)
    Buziaki z upalnego Białegostoku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze, delikatne, kwiaty do zakochania. Gratuluje niebywałego talentu

    OdpowiedzUsuń
  6. zaserduszkowałas się widze :) piękne! piękne! piękne! pomysł z wszywaniem frytolitkowej koroneczki jest super, to nadaje serduszkom swoistego charakteru

    OdpowiedzUsuń
  7. no i dobrze bo trzeba przeciez te dusze czyms karmic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I co tu duzo mowic...piekne, ja sobie wyobrazam wiejska chate, pelna takich cudow :), to dopiero musi byc widok, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bym chciała zobaczyć Ciebie w akcji, jak śmigasz te frywolitki. Dla mnie to dopiero magia... więc może i czarownica śpi ale czarodziejka niestrudzenie czaruje :)
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mogę, te twoje serducha z frywolitką to już mi się śnią po nocach normalnie, CUDEŃKA po prostu!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. No Anula widze zy ty to ze skrajnosci w skrajnosc. Blizniaczka moja jestes czy jak? Prze romantyczne sa te serca, napakuj lawenda i porozwieszaj po domku, dopiero bedzie kraina lagodnosci.....hmmm.....

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja Ci powiem jedno, kobieta ma dwa oblicza to lagodne i te z pazurem. Wiec nie wiem w czym problem ;). Wszak kazda z nas jest niekonczaca sie tajemnica i to w nas jest wspanialego. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obydwa klimaty gotycki i sweethome wychodzą Ci po mistrzowsku! Czysta magia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie ktoś bliski powiedział, że moja amplituda nastrojów ma ostre skoki, że odbijam się od ściany do ściany - skrajności się kłaniają ... kobiece nastroje ... jak się zwało tak się zwało - u Ciebie są wspaniałe ,,owoce,, tych nastrojów ... piękne serduszka, wszystkie piękne! Mnie chyba jakaś paskuda z tych gorszych złapała dlatego nic nie robię:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne są te serduszka... Sama uszyłam ich kilka, ale gdybym to ja miała gdzie je wieszać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. serduszka piękne, wielkie brawa za frywolitki

    OdpowiedzUsuń
  17. Serduszka są przepiękne i tak rewelacyjnie przyozdobione :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Serducha przepiękne, tym bardziej, ze ja frywolitki nie byłam w stanie pojąć...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW! Serduszka śliczniusie!!!
    Delikatne, subtelne, dostojne, wytworne....
    Same wspaniałości cisną się na usta.!
    W brązach i w bieli bardzo im pasuje!
    Masz świetne pomysły!
    Twoje prace są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  20. gdzieś mi umknął ten post, super ta frywolna koronka, super te serducha a jakie śliczne lniane róże widziałam przed chwilą u Ciebie, aż muszę wypróbować sama :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słodziutkie są te serduszka :o)

    OdpowiedzUsuń