Who is watching me... :)

czwartek, 20 maja 2010

sielsko-anielsko się szyje... :)
















W tak "pięknych okolicznościach przyrody" nic , tylko się na "produkcję" nastawić...  Zatem : szyję , filcuję , decoupage'uję, frywolitkuję... no dobra , nie zanudzam już Was ! ;)
Bardzo spodobały mi się domki autorstwa Betsy! Szukałam pretekstu, żeby je uszyć. W sumie żadnego nie znalazłam , więc uszyłam domki, bo tak! (hmmm właściwie : "bo tak mi się podobają"!!!) 
I serucha z tafty też : bo tak ! Powiem szczerze: czerpię wiele radości z szycia i innego działania rękodzielniczego... i o to chodzi, myślę ! :)

17 komentarzy:

  1. ...się szyje i do tego pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne domki!!!bedzie miasteczko!!! Serducha superowe!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Domki cudne, też mnie strasznie kusi, żeby je sobie uszyć, bo TAK :))) Serducha eleganckie bardzo :)) Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Domki rewelacyjne !!!
    Dlaczego ja nie potrafię szyć na maszynie ???
    Dwie lewe ręce !!!
    Takie cuda robisz !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu zamorduję Ciebie kiedyś chyba :P Najpierw frywolitkowe wachlarzyki w których się zakochałam... a teraz domki na które choruję od dawna... :( Frywolitki to dla mnie problem... domki już mniejszy ale wrrrrr..... czasu brak.... :(

    A domeczki śliczne... Zwłaszcza ten z ptaszorkiem ;)

    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne domki chyba tez skusze się

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne domeczki :) Z domkami to jest tak, że cos w nich jest sympatycznego, można by szyć i chyba nigdy się nie znudzą :) Ja jakiś czas temu uszyłam kolejne i tak stoja i cieszą nasze oczy, musze wreszcie cyknąć im zdjecie i pokazać swiatu :)

    ja tez tak mam, musze codziennie coś uszyć lub ulepic, chocby malutkiego ale musze bo to mi sprawia tyle radosci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzien bez tworzenia jest dniem straconym, ja musze machnąc chociaz kilka razy szydełkiem :)
    Cudne domki i serducha takie czekoladowo nastrajające
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Domki niezmiernie sympatyczne, rozumiem cię doskonale , czasami coś robimy bez samego celu, ale dla własnej przyjemności i pięknie ci to wychodzi, trzymaj tak dalej, zazdroszczę tylko czasu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej! Anya śliczne domki. Mnie tez naszła ochota. Część już zszyłam i stanęłam, bo mi czegoś brakuje. Wczoraj o 24 wpadłam na pomysł. Już niedługo pokaże. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacyjne domiszcza!!! Też kiedyś takie uszyję z okazji...albo bez okazji, bo fajne są :) o tak!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziesięć tysięcy rzeczy naraz...? Skąd ja to znam...
    Te domki mi się marzą od dawna. Zresztą co to ja bym nie chciała... ;)
    Wiesz, że tworzysz śliczności, prawda...? ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Domki są rewelacyjne, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Detale na domkach bardzo pomysłowe. Że też maszyny do szycia nie mam, chociaż mam raczej 2 lewe ręce do igły i wszelkich drutów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne miasto!! Grochy, len i te wyszywane elementy! Całość prezentuje się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne serducha i domki - gratuluję pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń