Who is watching me... :)

poniedziałek, 31 maja 2010

Mój czas lnu...

Kwestią czasu stało się kiedy nastąpi u mnie choróbsko zwane fascynacją lnem... ;) Pogoda sprzyjająca infekcjom różnego rodzaju, więc nie czas lenić się - czas "lnić się"! Więc się lni na zdrowie !
Serduszka lniane w rustykalnym stylu...  (haftować nie mogę jednak , bo "łokieć tenisisty daje znać o sobie, pomimo ,że z tenisem nie mam nic wspólnego), więc raczej haftu dużo nie będzie w najbliższym czasie. 
Pleciony wieniec, jak chałka hmmm... :) Inspirowany Waszymi pracami.
Woreczek na "coś tam" i próba decu na tkaninie.
No i ten zapach tkaniny... Fajnie się z lni ogólnie mówiąc. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za "wpadkę" ! ;)





19 komentarzy:

  1. Śliczne serducha a wywijaski lniane extra- pozdrawiam cieplutko bo aura nie daje tego odczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszka są śliczne.Przypomniałaś mi o moim zapasie lnu;-) Ale jak sama zauważyłaś musi być natchnienie... lub fascynacja;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko śliczne!!!
    wieniec ma super ekstra kwiatki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe jak można się nabawić owej choroby? Rekonwalescencja nadzwyczaj udana i owocna :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne przedmioty zrobiłaś! zachwycam się wiankiem, serduszkami i ciekawa jestem decu na tkaninie.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczności...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. lniejesz pięknie Aniu :) ale to żadna nowość, za co się nie weźmiesz to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I mam nadzieję, że nie ma na tą infekcję szczepionki ;-)
    Serducho z konikiem powaliło mnie na kolana ...
    Ale reszta też cudna, do wieńca sama się zbieram ale jakoś ciągle zacząć nie mogę...
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  9. przesliczne wszystko!!!!Woreczek niesamowity!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak... teraz już wiem co po nocach robisz.. :D
    śliczne Aniu, śliczne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko prześliczne, serducha cudnie wyhaftowane! Też mnie ciągnie strasznie w stronę lnu - im bliżej do lata - tym bardziej, że już nie wspomnę o hafcie! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie Aniu się z tym lnem obchodzisz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Choroba wirusowa, przechodzi przez ekran, uwaga, "lnumania" u ciebie objawiła się w 100% ale uroczo ci z tą chorobą, nie wiem czy uleczalna.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniały wirus cię dopadł :) oby tylko ta kreatywna zaraza przyniosła nam wiele cudownosci.
    wieniec rewelacja i woreczek również! i sa również krzyżyki! jupi!!!!! cudne rustykalne serduszka. masz lniane serce, oj masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lniane piękności. Są po prostu oszałamiające.

    OdpowiedzUsuń