Who is watching me... :)

czwartek, 15 kwietnia 2010

siała baba mak...













Siała, siała...  a oto efekty... 
Ufilcowałam techniką na mokro maczki  z łodygą i  listkami , wszystko  upięte w formie  ozdobnej broszki. Dodam , że tworzenie kwiatopodobnych podoba mi się o 100 %  bardziej, niż filcowanie myszowatych... ;)

23 komentarze:

  1. Bardzo ładna broszka wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponujące dzieło wyszło z Twoich rąk !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam maki - Twoje są przecudowne!

    OdpowiedzUsuń
  4. piekna brocha. cuda tworzysz z filcu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Myszowata jest nie do pobicia, a maki OCZYWIŚCIE piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, piękna broszka i jakie profesjonalne zdjęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Babo, piekny ten mak usiałaś :P
    pozdrawiam

    Baba 2

    OdpowiedzUsuń
  8. Z daleka widać, że to mak! Śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny. Masz już cudny bukiet
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna broszka,,ja na razie psychicznie dojrzewam do filcowania na mokro

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie śliczne te maki ,każdy by chciał taką broszkę

    OdpowiedzUsuń
  12. ale daja po oczach te maki, cudne

    OdpowiedzUsuń
  13. Na miniaturce myślałam że to żywe - są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kwiatów w Twoim domku co niemiara :-) Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaaa cudo !!!, uwielbiam maki :D jak żywy

    OdpowiedzUsuń
  16. Myszowate w koronie przecudne ale soczysta czerwień kwiatu działa niezwykle energetycznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne, widać maki nie tylko w mojej głowie ;)
    pozdrawiam
    Jagusia

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne maki, takie prawdziwe!!!

    OdpowiedzUsuń