Who is watching me... :)

wtorek, 13 kwietnia 2010

panta rhei...

No cóż Kochane.... zamilkłyśmy ... Brak słów żeby wyrazić co się czuje w obliczu takiej tragedii...
 Panta rhei...
U mnie dziś zgodnie z zapowiedzią farbowane niteczki. Pozdrawiam ! :)

17 komentarzy:

  1. Piękne kolorki. Tworzysz cudeńka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jeszcze bardziej się rozchorowałam - piękne frywolitki - śliczne kolorki wymodziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorki piękne, zestwienie turkusu z fioletem obłędne !!!
    Już nie mogę się doczekać kiedy zaprezentujesz gotowe cudeńka ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. fiolety i brazy... fiolety i turkusy super.... ależ Ty masz zdolne rece...

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, nikt nie pyta jak się farbuje niteczki, więc zakładam, że wszystko dla wszystkich jest jasne :-) Tylko ja taka zacofana ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, dzięki uprzejmości Patrycji, która zrobiła świetnego tutka, ja też spróbowałam... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niteczki sa rewelacyjne. Tez jestem ciekawa jak Almirani.
    Frywolitek nie zrobie, bo nie umiem. Twoje, nie pierwszy raz, powalają mnie z nóg. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne i frywolitki i uzyskane kolory!

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmm a mi sie to rude podoba :) sama już kupiłam farbki, tylko nie wiem czy sobie poradzę dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniałe nici farbowane! rewelacja! i nie ma to jak byc samowydajnym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie dobrane kolory! A frywolitki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie ufarbowalas !!Sliczne kolorki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nadrabiam zaległości :). Świetny pomysł na farbowanie! Bardzo ciekawe kolorystycznie melanże Ci wyszły. O samych frywolitkach nie wspomnę, bo to dla mnie ciągle ciesząca oko sztuka magiczna :).

    OdpowiedzUsuń