Who is watching me... :)

niedziela, 28 lutego 2010

Zuza idzie w świat...














Trochę się o nią martwię , bo w stroju dość swobodnym i papilotach na głowie, ale idzie z domu...
Zuza na zamówienie, w dodatku : "proszę, żeby była taka jak ta , która jest na fotce", czyli taka w stylu i kolorach (mniej więcej), jak ta którą od Małgosi dostałam. No i masz babo placek!  Zuza w bólach straszliwych się rodziła, bo nic mi w niej nie pasowało... Materia nimal okoniem stawała i pierniczyło się wszystko, co tylko mogło po kolei! W końcu jakoś się udało przebłagać "siły nieczyste" i oto jest Panna Zuza! Jak wspomniałam jutro idzie w świat... :) Pozdrawiam serdecznie i  dziękuję za  wyróżnienia , którymi mnie obdarowały  przemiłe "siostry" oraz za liczny  udział w zabawie cukierkowej raz jeszcze wielkie dzięki!!! :)  Cmok, cmok, cmok....

14 komentarzy:

  1. Zuza jest jedyna w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  2. O matuńciu, Zuza jest przesłodka z tymi papilotami i w kapciuchach;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. O w mordkę jeża Zuza jest prześliczna w papilotach, myślę że te papiloty tylko jej do twarzy, żałuję że nie załapałam się na cukierasy.

    OdpowiedzUsuń
  4. czy ja dobrze widzę one mają papiloty :) hihi super wieczorowe stroje

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowna :-) Ja na razie nie mam odwagi ze względu właśnie na te papiloty i szlafroczek :-)Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jakie przeslodkie stworzenia, przy takich efektach zapomina sie o przebytych bitwach z "niewdziecznym materialem", bo jedno spojrzenie wystarczy a czlowiekowi serce mieknie jak buleczka w swiezej kawie...slicznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. :)) Świetna ta Zuza! Buzia się śmieje na jej "swobodny" widok ;)). Szlafrokowe detale, kapcie i ręcznik powalają! O papilotach nie wspominając!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku jest przesliczna, a ozdoby rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się Tobie, że martwisz się o Zuzę.
    Wypuściłaś ja w takim stroju i papilotach... dla zbyt wielu może okazać się pociągająca a wtedy dramat gotowy. Mam nadzieję, że nie przechadzała się w okolicy parków, wieczorową porą. Aż mi się gorąco zrobiło, bo moja wyobraźnia poszła chyba zbyt daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo sympatyczna Zuzia :) bo Zuzie to fajne dziewczyny są :)
    Szlafrok jest super i te kapciuszki pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam już,że nic mnie w Tildach nie zadziwi,ale ta twoja z tymi bamboszkami powaliła mnie na łopatki....bajera:)

    OdpowiedzUsuń