Who is watching me... :)

środa, 3 lutego 2010

W międzyczasie... :)

Filcuję w międzyczasie! Ulepiłam kolejną Japoneczkę i Matrioszkę vel Babooshkę. Pewnie niebawem powstanie "rodzinka" ... Wełenka fajnie się poddaje,a filcowanie postaci 3D, to troszkę jak rzeźbienie ... Już zdążyłam połamać 2 igły co prawda , ale zamówiłam kolejne i troszkę ładnej czesanki. Idę potrenować (czółenkami macham dzisiaj!) :) Pozdrawiam! :):)

10 komentarzy:

  1. Bardzo ladne te twoje filcowe laleczki. Zycze jak najmniej polamanych igiel...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne filcowanki japonki

    OdpowiedzUsuń
  3. o prosze Ania nie próżnuje :D Cudne lalunie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładne te matrioszki i reszta. Podziwiam zdolności.

    OdpowiedzUsuń
  5. No matrioszka POWALAJĄCA!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Matriocha super! :) A Japoneczka ma pięknie utkane kimono ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne :-) Takie słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ładnie sobie rzeźbisz w tych czesankach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przyszla moja japoneczka:) jest cudna po prostu. maz, rowniez fan rzeczy ladnych, jest zachwycony. choc poczatkowo nie chcial wierzyc, ze to handmade:)

    bede zagladac do Ciebie i oko cieszyc:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to są dopiero słodkości! Urocze te laleczki. Pozwolisz je komus dotknąc???

    OdpowiedzUsuń