Who is watching me... :)

poniedziałek, 9 listopada 2009

Króliki się mnożą !!! ;)













Króliki mnożą się jak króliki ,"oczywista oczywistość," nie?...
No cóż nie da się zmienić praw natury, więc u mnie też rozmnożenie nastąpiło. Oto mama i córka , co widać na załączonym obrazku, historia tej dwójeczki jest mniej więcej taka : Mój pierwszy króliczek - Zbyniu, taki jakiś mikry i mizerny wyszedł, więc przymiarkę robiłam do "większej sztuki"... Jako, że moja przygoda z tildowym szyciem dopiero od niedawna się zaczęła, wykroje to dla mnie rzecz święta, nietykalna itp.
Myślę, że nie popełnię dużej niedyskrecji , jeśli wspomnę tutaj , że sobie z Małgosią (wel inno) czasem prywatnie gawędzimy ... Dlatego komu jak nie Mistrzyni w tej dziedzinie zwierzać miałam się ze swoich wątpliwości i rozterek dotyczących szycia?... :)
Zatem pierwszy królik za chudy, pytam Małgosię jakie ona szyła duże, bo mój to knypek.
Na to Małgoś mówi o wykroju : " ja sobie powiększyłam"... No i uśmiałyśmy się troszkę , bo Paniusie w tzw. "wielkim świecie", to też o tym co sobie powiększyły ostatnio, ale żeby jakieś wykroje powiększać, to chyba "świat lansu" nie słyszał ?! ....
No więc po tej niewątpliwej zachęcie :" ja sobie też powiększyłam" (!), a co nie będę sobie żałować (!) i mam teraz z małego wykroju córcię i z dużego mamę.
Pozdrawiam Was "poniedzielnie" Kochane "zaglądaczki" oraz szczególnie moje Guru w sprawach Tildy !!! Buziaki ! :)