Who is watching me... :)

środa, 16 grudnia 2009

Na happy hours... :)






Wymęczyłam zegar decu.... Od jakiegoś czasu, bez pospiechu lakierowalam, lakierowałam , lakierowalam ... Nie miałam jakoś weny do skończenia , do zmontowania , do powieszenia... Ale jest (!) i na happy hours mam nadzieję ... No i jeszcze przy okazji grawerowane jajko w tle, żeby nie pisać posta z pisankami, bo nie wypada w ten zimowy czas. Bajkowo się zrobiło , jest ślicznie za oknem i piernikami pachnie dom... :)

9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu,piękne decu,piekny zegar.Ja to juz zupelnie zapomniałam co i jak...
    Teraz do Ciebie na nauki przyjdę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny zegar, piękne jajo, chociaż brąż to nie mój kolor, ale za to brązowe pierniczki jak najbardziej mi pasują :D, tak przy okazji szukam sprawdzonego przepisu na pierniczki właśnie, mogę sie uśmiechnąc :D
    P.S.Aniu zaczęłam "frywolitkowanie", hihi, narazie nie do pokazania

    OdpowiedzUsuń
  4. Och Agatko, dobrze ,że nauka nie poszła w las...Zawsze mam w pamięci Twoje "tyc, tyc tycasz" ... no to tycam! :)
    Ewo napisałam na Gadu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zegar wyszedł pięknie - jak malowany farbami - i to mi się najbardziej w decupażu podoba!!

    OdpowiedzUsuń
  6. no to teraz musisz znalesc mu jakies honorowe miejsce,chociaz jak bedzie stal na szafce tez bedzie sie niezle prezentowac

    OdpowiedzUsuń
  7. I cóż tu dużo pisać... Po prostu CUDA!
    I zegarek, i jajo...
    A jakie ładne zdjęcie w profilu... :)
    Buziole Aniu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Inno - nic dodać, nic ująć;) Zdolniacha. No i jakie ładne zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale zegar!!!! slicznie ci wyszedl!!! a jajko!!!! Wow cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń