Who is watching me... :)

piątek, 4 grudnia 2009

Frywolitki - cd. :)














Oto kolejna porcja frywolitkowych śnieżynek.... Muszę przyznać, że w tym wypadku przysłowie : "szefc bez butów chodzi", ma sens . Wszystkie w świat już poleciały i nic w domu nie mam... Ale do świąt jeszcze troszkę czasu, więc może uda mi sie jeszcze kilka wysupłać na własne okienko?
Mam nadzieję, ze pomiedzy pieczeniem pierników a robieniem karpia w galerecie pomacham troszkę czółenkami... :)











11 komentarzy:

  1. FRywolitkowe gwiazdeczki są takie delikatne'-)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne...przepiękne...ech,jak zazdraszczam :)
    ja jakos nie mogę się zabrac za naukę

    OdpowiedzUsuń
  3. moze mi się udwa w czasie świąt kilka gwiazdeczek wyfrywolicić ... Twoje są piękne

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale machasz czółenkiem ... Twoje gwiazdeczki są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze niesamowite...
    I ta delikatność... I precyzja... I, i... oj mogę wymieniać i wymieniać...

    OdpowiedzUsuń
  6. już Ci zazdroszczę pięknej choinki, Twoje frywolitki sa idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przejrzałam Twojego bloga, no cudeńka tu widzę, a jajko! Poprostu bomba!!! Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. och i ja wzdycham ale radośnie!!!! mogę się pochwalić ze mam cala masę tych piękności w domku!!!!!! mimo to caly czas sie zachwycam i nie moge wyjsc z podziwu nad ta precyzja i kunsztem wykonania!!!!Aniu jesteś mistrzem :* Dziekuje :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Do frywolitek mam szczególną słabośc.
    Te, które mam wykonane przez mojego pierworodnego cieszą mnie nieustannie. Niestety juz parę lat nie mogę doprosic się kolejnych... dlatego szczerze Ci zazdroszczę tej umiejętności.
    Piękne te Twoje. Pożeram je normalnie wzrokiem!
    I jakie różnorodne!
    Pozdrawiam Cię serdecznie zdolniacho :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne sa te gwiazdki frywolitki,nigdy nie zajmowalam sie te technika ale jak sie na nie patrze to mam ochote sie nauczyc ;)

    OdpowiedzUsuń