Who is watching me... :)

piątek, 11 grudnia 2009

Eustachy I...


Przedstawiam Wam oto : Eustachy Pierwszy! Mój pierwszy tildowy produkt w typie anielskim. To "męsko-mikołajowy" gatunek , skrzydlaty, jak na "engela" przystało! Jak widać to "młodzian", bo zarostu nie posiada jeszcze... Dorobiłam mu skarpety i rękawiczki z włóczki , w końcu chyba zima przyjdzie (?) i musi być chłopak przygotowany na okoliczność takową. Po malutku świątecznie się u mnie robi, bo pierniczki i serducha w "klimacie'
również gotowe... :) Pozdrawiam !

13 komentarzy:

  1. anioł dobrej nadziei "Eustachy" cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. :D taki zaziewany trochę, płaszczyk na piżamki zarzucił i zaraz pewnie ruszy w teren , boski jest, jak to anioł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski jest :-) A te skarpety powaliły mnie na kolana. Cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Eustachy jest boski. Lovam go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha zabawny ten eustachy no i jakie imie ma piekne ;) a meskie nadprzyrodzenie tez ma :) no bo skoro chlopak ...... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania, genialny jest ten anioł! :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Eustachy to niezłe "ciacho" dla tych wszystkich anielic tabunami przelatującymi po blogach ;)_
    Ciuszki jego są super,a skarpety obłędne ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Eustachy dziękuje Wszystkim za komplementy! Teraz będzie męczył o to hmmm "nadprzyrodzenie"... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie Ci wyszedł Eustachy!! Piękne dodatki i niesamowite szczegóły. Fryzura boska ;)).

    OdpowiedzUsuń
  10. swietny i swietne imie!!! bardzo mi sie podoba!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bawię się! Kolejny Anioł Na Dobranoc i znowu ziewam!!! Jak słowo daję!

    OdpowiedzUsuń