Who is watching me... :)

niedziela, 6 grudnia 2009

Deko - deco...















Dla odmiany dziś "deko - deco", czyli parę bombek decoupage'owych wylakierowało się i można pokazać je światu... :) Sprężam się jeszcze z kilkoma, bo Boże Narodzenie tuż - tuż, a ja sobie ażuruję wydmuszki w najlepsze np. ;)

























A na lepszą pracę ślinaianek coś , co tygryski lubią najbardziej , czyli kaczka z jabłkami.... mniam ! :)













Dziękuję za liczne odwiedziny i witam nowe osoby zaglądające do mnie! :) Ja również rewanżuję się rewizytami, co skutkować będzie pewnie nowymi inspiracjami . Powiem szczerze , sama się już tego boję , co też jeszcze zacznie mi się chcieć robić... ;)
Trzymajcie się cieplutko ! :)

10 komentarzy:

  1. wow ale cuda, Aniu czego Ty nie potrafisz, przyznaj sie :) obejrzałam bombki kilka razy i 3 pierwsze są naj, uff ciężko było

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu wow wow i jeszcze raz wow!!!!! Z czego sa te bombki?? a kaczka....!!!! oj narobilas mi smaka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja z wrażenia o kaczce zapomniałam :) ale smakowicie wygląda, aż się człowiek głodny robi

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Dziewczynki, dziękuję ! :) Bombki to kule drewniane pełne, w związku z tym ciężkie i małe (średnica 6 cm.), bo większych nie da, pnoć się utoczyć . To dość mała powierzchnia i zakrzywiona, dość trudno się klei. Na fotkach są 4 bombki, każda ujęta z dwóch stron. Mam na warsztacie jeszcze klilka , z pleksi i one są większe.A na kaczuszkę zapraszam!
    Kurcze fajnie by było się spotkać w realu... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej w brzuchu zaburczało na widok kaczki :). Bombki śliczne jak malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bombki robią piękne wrażenie. Ummm, na kaczkę i ja bym się skusiła. próbowałam kiedyś z jabłkami i była wyśmienita. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. bomki własnoręcznie zrobione wyjątkowo cieszą na choince. Tak właściwie to i ażury powieszone na choince będą atrakcją nie lada ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. moje ślinianki już sie przepracowały :p od tego patrzenia na te deko-deku i na tą pieczoną kaczkę! no wiesz co! tak nam smaka robić!

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja nie mogę się napatrzeć na te frywolki, na których położyłaś bombki, cudo!!!

    OdpowiedzUsuń