Who is watching me... :)

wtorek, 18 sierpnia 2009

Wariacja czekoladowa




Sezon ogórkowy trwa... U mnie 30 kg. ogórków "przetworzone" na korniszony i kiszeńce, a z pomidorami walczę do tej pory, bo przecieram co roku naprawdę kosmiczne ilości tomatosów...W tak zwanym międzyczasie tj. czasie relaksu, frywolitkowe drobiazgi w kolorze czekolady wydziergałam na rzecz Bazarku Handmade :)

4 komentarze:

  1. :-O piękny ten czekoladowy medialion!rewelacja!
    nie wiedziałam, ze takie cudna mozna wyczarowac z frywolitek! masz talent, kurka wodna! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam się nauczyć robienia frywolitek ale nie miałam u kogo podpatrzeć jak to się robi.
    Kiedyś nawet Pan w sklepie pasmanteryjnym pokazywał mi tak szybko obracając czółenkiem, że nic oprócz mojego zdziwienia nie zapamiętałam...
    Gratuluję zdolności...

    OdpowiedzUsuń
  3. heh, ja tez bym sie teraz chetnie nauczyła takie robic ale nie ma mnie kto tego nauczyc. moja babcia takich nigdy nie robiła, najwidoczniej na lubelszczyźnie frywolitki to nie faworytki, a szkoda, bo bardzo mi sie one podobaja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki dziewczynki! :) Na pocieszenie powiem ,że frywolitki nauczyłam się sama. Kupiłam parę książek dostępnych na rynku (2 dokładnie ) + filmiki z Youtuba. Kiedy już podstawowe spoloty opanowałam znalazłam Anię , która mieszka w pobliżu i na żywca podpatrzyłam conieco. Pierwsze czółenko TŻ kupił mi w syczniu tego roku, więc do dzieła, to da się zrobić , jak ktoś uparty! :)

    OdpowiedzUsuń