Who is watching me... :)

piątek, 7 sierpnia 2009

Frywolnie (?) .....frywolitkowo!









Lubię frywolitki supełkować :) Mam frajdę wplatając w robótkę różnego rodzaju krzyształki i koraliki. Oto co z tego wyszło? Kolia w komplecie z kolczykami i obróżka w stylu "pseudo wiktoriańskim"... Oceńce same...








6 komentarzy:

  1. bardzo piekne obróżki frywolitkowe :) a zwłaszcza ta druga! miodzio!
    uwielbiam takie rzeczy!
    pozdrowienia od Big Bena :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha, ha, pamiętasz jak widzę :)angielski humor czyli.
    Obróżka miodzio, powiadasz? miło... :)
    "Ciocia dobra rada": "angielskiej flegmie" nie ulegaj zbytnio, a pogodą się nie przejmuj.Moja koleżanka ,(impreziara jak nie wiem co) po 3 letnim pobycie w Londynie ,cerę ma jak nastolatka! normalnie zazdraszczam tej mglistej atmosfery!)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, no nie wiem czy zycie w londynie na dobre wychodzi :) smog, zanieczyszczenie powietrza, korki na ulicach oraz w metro! (wczoraj sama mialam okazje sie przekonac) no i oczywiscie caly ten stolicowy pospiech, rush, rush, rush!
    niemniej warto jednak byc, warto zwiedzić, oczywiscie jeden dzien to za malo wiec mam nadzieje, ze wroce tu jeszcze kiedys zobaczyc inne miejsca, a jest ich tu tak wiele!
    a co do obrózki, to zwrocilam na nie uwage bo wymienialam sie wlasnie na taka kolię z angomar :) i mam takie cudo w domu :))))
    swietnie to wyglada i zazdroszcze wam dziewczyny tej umiejetnosci.
    w moim regionie polski, z ktorego pochodze, frywolitki nie sa popularne, nigdy mi sie nic takiego nie "obiło o oczy", nawet moja babcia takich nie robiła :(
    inaczej pewnie bym sie nauczyla je robic.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja miałam takie cudeńko. Obróżka była jednak za duża więc podarowałam ją koleżance.
    Mnie tej techniki chciała nauczyć pani Maria, która brała lekcje u Jana Stawasza (mężczyźni też tym się zajmują).
    Ale się rozgadałam .... przepraszam.

    Piękna biżuteria frywolitkowa!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Frywolitki zawsze sprawiały, że widząc je wpadałam w zachwyt ... Ta dokładność, precyzja, ten styl... Ehh... zawsze je podziwiam a jeszcze bardziej osoby które je wykonują... Cóż... Do tego trzeba mieś naprawdę talent... :) ... Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj bardzo frywolnie:) Podziwiam cię za to dzierganie:))) Taka misterna robota! :)

    OdpowiedzUsuń